Wiele słyszy się o tym, że sztuczne dodatki do żywności szkodzą. Świetnym przykładem jest tutaj aspartam, którego w przemyśle używa się jako substytutu sacharozy, by nadać wyrobom słodki smak i jednocześnie zmniejszyć ich kaloryczność. Zdaniem przeciwników jego spożywanie ma prowadzić do niebezpiecznych dla zdrowia następstw.

Brak naukowych dowodów

Choć od momentu odkrycia w 1965 roku aspartam został przebadany wiele razy, nie brakuje osób i firm, które twierdzą, że jest szkodliwy. Choć na jego stosowanie zgodę wydało wiele renomowanych organizacji badających żywność, nie ustają ataki pewnych środowisk, które starają się dowieść, że słodzik sieje spustoszenie w ludzkim organizmie.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego tak się dzieje. Być może to lobby producentów cukru inspiruje działania przeciwników aspartamu. Coraz więcej dostawców żywności zastępuje bowiem cukier spożywczy sztuczną substancją słodzącą. W efekcie spadają dochody rolników, a jeszcze bardziej – pośredników w handlu cukrem.

Niekiedy opinie o rzekomej szkodliwości aspartamu są powtarzane z niewiedzy. Dyskutanci nie znają dobrze tematu. Powołują się na opublikowaną przez US Department of Health and Human Services w latach 90. XX wieku listę negatywnych symptomów, jakie podobno zaobserwowano u konsumentów aspartamu. Często przytacza się też wykonane w 2005 roku przez włoską instytucję European Ramazzini Foundation badanie na szczurach, które miało udowodnić związek spożywania słodzika z zachorowalnością na raka.

Tymczasem szkodliwość aspartamu do dziś nie została potwierdzona, choć przetestowano go kilkaset razy. Żadne eksperymenty nie wykazały negatywnego wpływu środka na zdrowie człowieka. Nie ma wyraźnych i naukowo potwierdzonych dowodów, że związek składający się z kwasu asparaginowego i fenyloalaniny wywołuje u ludzi negatywne skutki.

Obecnie dostępny materiał naukowy nie pozwala stwierdzić, że aspartam w jakikolwiek sposób zagraża zdrowiu. Wobec tego mogą go spożywać wszyscy. Z jednym wyjątkiem nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań.

Kiedy nie używać?

Czynnikiem, który wyklucza stosowanie tego środka w codziennej diecie, jest fenyloketonuria. To choroba genetyczna, której istotę stanowi brak zdolności organizmu do rozkładania zawartej w aspartamie fenyloalaniny. Dysfunkcja ta wynika z mutacji genu, której konsekwencją jest brak w organizmie stosownego enzymu – hydroksylazy fenyloalaninowej.

W każdym innym przypadku szkodliwość aspartamu jest wielce wątpliwa. Wiele organizacji z całego świata uznała słodzik za bezpieczny. Pamiętajmy o tym, gdy spotkamy się twierdzeniami, że spożywamy truciznę.